Opłacalność instalacji fotowoltaicznych - aktualne informacje

Dodane przez w w Opłacalność inwestycji
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 3635
  • 8 opinie
  • Subskrybuj zmiany
  • Drukuj

Od pierwszego wpisu na blogu minęło już ponad rok w związku z czym najwyższa pora aby uaktualnić informacje o opłacalności instalacji fotowoltaicznych. W dzisiejszym wpisie zmierzmy się z instalacjami fotowoltaicznymi sieciowymi instalowanymi na zwykłych zasadach (bez dotacji w postaci Prosumenta lub Stawek Gwarantowanych) z tą różnicą że uwzględnimy bilansowanie które zostało uruchomione na początku tego roku. Rozwiązanie to będzie z pewnością obowiązywało głównie instalacje firmowe o mocy powyżej 10 kW które nie mogą korzystać ani z dofinansowania PROSUMENT ani ze Stawek Gwarantowanych.

Opłacalność instalacji fotowoltaicznych sieciowych – bez dofinansowania

Na dzień dzisiejszy (styczeń 2016) osoby które podłączają instalację do sieci bez dofinansowania PROSUMENT i Stawek Gwarantowanych mogą korzystać z rozliczeń Netmetering. To dosyć jasna przesłanka dla osób które chcą skorzystać tylko na ograniczaniu rachunków i budują instalacje dopasowane do zużycia. Rozwiązanie które wprowadzono nazywane jest potocznym językiem "niepełny netmetering" w związku z tym że bilansowany jest tylko koszt zakupu samej energii - za przesył i tak musimy zapłacić.
Jak zatem policzyć opłacalność takiej instalacji.
Dla uproszczenia analizy przyjmijmy że instalacja została zaprojektowana tak żeby produkowała tyle energii ile nasz dom zużywa. W sytuacji Netmeteringu bilansowaniu podlega cała wpuszczona do sieci energia. Jeśli byśmy produkowali więcej energii niż łącznie zużywamy czas zwrotu instalacji jeszcze się wydłuży ze względu na to że cena sprzedaży energii jest około 30% niższa niż cena zakupu przez klienta indywidualnego.
Założenia:
Nasz dom rocznie zużywa 10 000 kWh (to znaczenie więcej niż typowy dom – przyjmujemy taką wartość dla ułatwienia obliczeń)
Cena instalacji 10 kW – 60 000 zł brutto (komponenty z wyższej półki, instalacja ekonomiczna może być tańsza nawet o 10 000 zł)
Instalacja taka dla uproszczenia produkuje rocznie – 10 000 kWh
Koszt zakupu energii – 30 gr
Koszt przesyłu energii – 30 gr
Wzrost cen energii (o tym powiemy sobie jeszcze później) – 3,5 % rocznie
Rozważamy dwa warianty ze zużyciem własnym na poziomie 30%, 80% w porównaniu do przechowywania pieniędzy na lokacie bankowej 2% - po odjęciu podatku belki.

10kWbilansowanie25lat

W przedstawionej sytuacji instalacja 10 kW spłaca się po 16 latach kiedy wykorzystujemy bezpośrednio 30% energii i 70% na zasadzie bilansowania.
W przypadku wykorzystania 80% energii opłacalność jest osiągana po około 11 latach. Wykres ukazuje tym samym że warto stosować rozwiązania które umożliwią bieżące wykorzystanie energii w chwili jej produkcji. Doskonale w tym celu sprawdzają się urządzenia które można zaprogramować do pracy w dzień (pralka, zmywarka, bojler zasilany elektrycznie, pompa ciepła). Kolejnym krokiem podnoszącym wykorzystanie bieżące mogą być układy automatyki samoczynnie załączające odbiorniki w chwili kiedy występuję nadmiar energii. Co prawda wynik 80% wymaga znacznego dopasowania zużycia energii do panującej pogody – jednak wartość taka powinna być realna do osiągnięcia przy dopasowaniu zużycia do warunków pogodowych.

Opłacalność systemów fotowoltaicznych przy szybko drożejącym prądzie

Nasze rozważania opieramy o wiedzę historyczną dotyczącą wzrostów cen energii. A co jeśli cena energii urośnie szybciej?
Przy takim pytaniu pojawia się pytanie – ale dlaczego miało by się to stać?
Ministerstwo gospodarki szacuje że cena energii w najbliższych latach znacząco wzrośnie. Na ten wzrost mają się złożyć przede wszystkim koszty związane z następującymi działaniami:
-  koszty związane z modernizacją przestarzałych linii przesyłowych
-  koszty związane z modernizacją większości bloków węglowych w elektrowniach
-  koszt związane z uruchomieniem pierwszej w kraju elektrowni atomowej
-  koszty na wprowadzenie w życie wymagań UE w zakresie odnawialnych źródeł energii.
Optymistyczne założenia wskazują że w ciągu kilku najbliższych lat cena energii dla klienta końcowego wzrośnie do poziomu 1 – 1,2 zł/ kW (z poziomu 0,6 zł).
Tak duża zmiana moim zdaniem nie jest realna – żadna z grup rządzących nie zaryzykuje utraty elektoratu takimi działaniami. Dlatego też przygotowałem dla Państwa symulację co się stanie jeśli wzrost cen energii wyniósł by 10% w skali rok do roku.
Symulacja rentowności instalacji PV przy założeniu wzrostu cen energii na poziomie 10% rocznie.

10kWbilansowanie25lat10

Jak widać szalejące ceny prądu mogą pomóc w rozwoju branży. Opłacalność bez dofinansowania przy szybko rosnących cenach energii jest już jak najbardziej akceptowalna. Zwrot poniesionych nakładów nastąpił by po niecałych 9 latach przy zużyciu 80% wyprodukowanej energii a w sytuacji wykorzystania zaledwie 30% produkowanej na bieżąco energii czas zwrotu poniesionych kosztów wyniósł by 11 lat. Jednak dużo bardziej istotny wydaje się być fakt, że niekorzystne skutki tak szybkorosnących cen prądu mogą być katastrofalne dla tak słabej gospodarki jak nasza. Dużo lepszym motorem do wypromowania energii odnawialnej byłby pełny netmetering – a taki system rozliczania nadal nie jest w Polsce planowany. Zwłaszcza że obciążenie dla gospodarki pełnym netmeteringiem było by mniej kosztowne niż dofinansowania i inne programy wsparcia. Pełny netmetering jak już wcześniej wspominaliśmy promował by też instalacje fotowoltaiczne wysokiej jakości – każdemu opłacało by się stosować wysokiej klasy urządzenia (w tym produkowane w Polsce moduły fotowoltaiczne) aby dzięki trwałości i bezawaryjności w przyszłości produkować jak najwięcej energii.

Aktualna opłacalność instalacji fotowoltaicznych w firmach

Na koniec przejdźmy do opłacalności instalacji w zamontowanych w firmach w celu obniżenia rachunków za prąd. Co prawda dla małych instalacji (do 10 kW) instalowanych w firmach -  planowane były także stawki gwarantowane jednak ze względu na przesunięte wejście w życie takiego rozwiązania rozważmy dzisiaj maksymalną mikroinstalację fotowoltaiczną - czyli system 40 kW w firmie produkcyjnej gdzie 100 % energii zostanie wykorzystane. Rozważania nasze oprzemy na podobnych założeniach jak wcześniej  jednak od razu porównamy instalację przy założonych wzrostach cen na poziomie 3,5 oraz 10% w sali roku.
Rozliczenie instalacji firmowych rządzi się odmiennymi prawami i może wygenerować zyski które nie mogą być wkalkulowane w instalacje domowe (wliczamy tutaj zyski z amortyzacji - nie wliczamy tutaj natomiast zielonych certyfikatów ponieważ będą one obowiązywały do końca czerwca 2016 roku - dla tych firm które zdążą zainstalować system do tego czasu stawki powinny też obowiązywać).
Podstawowym założeniem jest: (rozważamy instalację bez żadnego wsparcia – zarówno bez stawek gwarantowanych jak i bez zielonych certyfikatów – które mają wyjść z obiegu w lipcu tego roku).
Instalacja 40 kW – koszt netto wynosi – 220 000 zł (komponenty z wyższej półki – np SMA- SHARP).
Dodatkowe założenie – firma generuje zyski które pozawalają na oszczędności z tytułu amortyzacji instalacji (amortyzacja na poziomie 10% rocznie).
Roczne koszty ubezpieczenia instalacji wynoszą – 1000 zł
Firma płaci za energię z przesyłem 50 gr/ kWh – przy większych zużyciach energii można wynegocjować lepsze ceny)
Poniżej wykres opłacalności instalacji w stosunku lokaty bankowej oprocentowanej 2% przy założeniu że roczny wzrost cen energii będzie wynosił tak jak obecnie 3,5% oraz tak jak jest planowane przez MG - 10%.

10kw100zAmortyzacja

W przypadku instalacji fotowoltaicznych realizowanych na użytek przemysłowy okres zwrotu poniesionych kosztów będzie się pokrywał z okresem amortyzacji i wyniesie  około 10 lat. W przypadku szybkorosnących cen energii okres ten może się skrócić o prawi dwa lata  - jednak największy wzrost zysków będzie w późniejszym okresie. Dosyć oczywistym jest też fakt że w sytuacji braku jakiegokolwiek wsparcia instalacja jest tym bardziej opłacalna im większą część energii wyprodukowanej zużywamy na bieżąco. Niespełna dziesięcioletni okres zwrotu inwestycji jest szybszy niż przy instalacjach domowych (dlatego też każda prywatna instalacja powinna być wspierana przez środki zewnętrzne). Należy jednak mieć na uwadze że zakładamy w instalacjach przemysłowych 100% zużycia energii a spełnienie takiego warunku nawet w niektórych firmach produkcyjnych jest trudny do spełnienia (np okresy świąt lub przerw w zasilaniu)

Jaki system zatem opłaca się jeśli nie mamy żadnej dotacji?

Z przedstawionych powyżej wykresów wynika dość jasno że instalacje budowane przez osoby nieprowadzące działalności gospodarczej wymagają wsparcia aby takie inwestycje były opłacalne w szybkim czasie - w przeciwnym razie okres spłaty instalacji może sięgnąć kilkunastu lat. Trzeba też mieć na uwadze że rozważaliśmy instalację 10 kW - mniejsze systemy charakteryzują się niestety wyższą ceną instalacji w przeliczeniu na ilość produkowanej energii.

Instalacje firmowe są w nieco lepszej sytuacji niż instalacje domowe jednak i tutaj aby zachęcić inwestorów wskazane było by dotowanie takich realizacji. W przeciwnym razie instalacje fotowoltaiczne będą realizowane głównie przez firmy o bardzo dobrych wynikach finansowych które będą w ten sposób inwestowały długoterminowo.

Na koniec chcę bardzo podziękować Państwu za szereg pytań i uwag które pokazują na jakich informacjach szczególnie Państwu zależy. Już wkrótce (w związku z ogromną liczbą pytań) rzucimy okiem na opłacalność instalacji fotowoltaicznych przy wykorzystaniu dofinansowania PROSUMENT a także spróbujemy zasymulować możliwe scenariusze dla Stawek Gwarantowanych w których obecny rząd planuje wprowadzić zmiany.

Ostatnia modyfikacja w
0

Krzysztof Turek – niepoprawny pasjonat energii odnawialnej. W 2006 roku ukończył wydział fizyki Akademii Górniczo-Hutniczej. Od 2008 roku prowadzi firmę oferującą urządzenia i usługi z zakresu energii odnawialnej. Doradza w zakresie ogrzewania, zasilania i uniezależnienia obiektów i urządzeń terenowych od konwencjonalnych źródeł energii. Chętnie podejmuje działania wykraczające poza standardowe rozwiązania w branży - wciąż poszukuje nowych możliwości.

Opinie

  • absyth
    absyth czwartek, 25 luty 2016

    Bardzo ciekawe informacje można tu znaleźć... Tak BTW czy ktoś mądry potrafi dać odpowiedź na pytanie dlaczego w niektórych d=gminach dofinansowanie fotowoltaiki wynosi 80-85%, a w niektórych ( np mojej:( ) tylko 65%... Wiem, że pan raczej mało entuzjastycznie podchodzi do tematu dofinansować OZE, ale jak już sam pan to wielokrotnie podkreślał - w przypadku instalacji domowych o mocach rzędu kilku kW to jedyne wyjście, aby inwestycja miała sens.
    A teraz z innej beczki - kiedyś (już naprawdę bardzo wiele lat temu) znalazłem bardzo ciekawe rozwiązanie głównego problemu jakim boryka się system energetyczny, a mianowicie magazynowaniem energii z ogniw fotowoltaicznych, co prawda tamto rozwiązanie było opracowane jako kompleksowe rozwiązanie dla domu, ale może po kolei.
    Rozwiązanie, o którym pisze polegało na tym, aby z ogniw fotowoltaicznych zasilać bezpośrednio elektrolizer. Pomysł był bardzo dokładnie rozpisany - łącznie z opisem jak wykonać elektrolizer i jakich soli używać, aby osiągnąć maksymalną wydajność. Pomysł naprawdę wyśmienity w swej prostocie gdyż pojedyncza cela elektrolizera potrzebuje ok 2 V napięcia stałego, a więc przy tak niskim napięciu (myślę, że bardzo łatwym do osiągnięcia przez ogniwo fotowoltaiczne :D) można by osiągać znaczne wartości prądu, które z kolei są wymagane w procesie elektrolizy. Cały pomysł oczywiście w efekcie dawał wodór jako produkt wyjściowy, ba nawet sposób magazynowania wodoru był bardzo prosty do przeprowadzenia, bo polegał na tym, ze pojedyncza cela elektrolizera musiała by mieć wytrzymałość ciśnieniowa ok 250 bar i wtedy do takiej celi podłączało by się zwykłą butle na sprężony gaz za pośrednictwem dwóch zaworów i wstawionego między nimi manometru, dzięki któremu po osiągnięciu w całym układzie ciśnienia ok 200 bar odcinało by się butlę i podpinało następna... Tamto rozwiązanie polegało na kompleksowym odcięciu się od zewnętrznych źródeł energii, a więc zmagazynowany wodór miał ogrzewać dom (podobno bardzo łatwo można przystosować zwykły piec gazowy na zasilanie wodorem), miał napędzać samochód (instalacja CNG - też podobno łatwe przystosowanie do zasilanie wodorem), no i oczywiście zapewniać energię elektryczna w domu za pośrednictwem ogniwa paliwowego. Jedyna wada tego całego rozwiązania to oczywiście sam wodór, a raczej jego zdolność do ucieczki z każdego zbiornika, ale i na to jest patent. Otóż kilka miesięcy temu bodajże Francuzi uruchomili pierwszy magazyn wodoru w nanorurkach - jest to rozwiązanie, które pozwala na utrzymywanie wodoru pod ciśnieniem kilkuset atmosfer bez żadnych zbiorników!
    Oczywiście, nie każdy chciałby od razu przerabiać instalacji grzewczej w domu, albo samochodu, ale przecież właśnie wodór jako magazyn energii i jego oddawanie do systemu energetycznego w razie potrzeby z zastosowaniem ogniw paliwowych wydaje się rozwiązaniem jeśli nie doskonałym (ech te wieczne straty..), to przynajmniej całkiem niezłym.

  • solarid
    solarid wtorek, 15 marzec 2016

    Z tymi dofinansowaniami to jest tak że wszystko zależy od warunków dofinansowania - na jaką formę wsparcia zdecyduje się gmina oraz z jakiego programu skorzysta, no i na jakim terenie leży - stąd te rozbieżności 80% lub 65%.
    Faktem jest że właśnie takie dofinansowania to kolejne "rozrzucanie" pieniędzy które można by lepiej wykorzystać. A można by wprowadzić najzdrowsze dla całego systemu energetycznego i prawie bezkosztowe dla Państwa dofinansowanie w postaci pełnego netmeteringu - dla każdego - zarówno dla osób prywatnych jak i dla małych i średnich firm.
    Drugim nieco gorszym sposobem na wsparcie instalacji PV - ale kładącym nacisk na efekt a nie na wielkość "katalogową" instalacji są Stawi Gwarantowane. Umożliwiają opłacalną inwestycję w instalacje fotowoltaiczne dla przeciętnego Kowalskiego.
    Tak naprawdę - realna dopłata byłaby w takim przypadku dużo niższa niż nawet 65% - jak w dofinansowaniu o którym piszesz. Zwłaszcza że wpuszczona przez instalację energia może być z bardzo małymi stratami na przesyle zużyta przez najbliższych sąsiadów którzy i tak zapłacą za nią około 60 gr / kWh (cena za zakup z przesyłem) - więc sumarycznie koszt takiego wsparcia byłby naprawdę niewielki.
    A co do pomysłu o którym piszesz to rzeczywiście problem jest z wodorem - brak jest przemysłowych rozwiązań które umożliwią bezpieczne magazynowanie wodoru - jak sam widzisz jest ciągły postęp (magazynowanie w nanorurkach - wcześniej proponowano magazynowanie w palladzie z tego co pamiętam) - niemniej jednak część koncernów trochę boi się wodoru (z powodów ekonomicznych) i może właśnie w tych obawach kryje się powód tak powolnego wdrażania technologii o której wspomniałeś.

  • Gość
    anna poniedziałek, 11 kwiecień 2016

    witam ,
    Mama pytanie , razem z mężem prowadzimy firmę transportową i w związku z tym mamy pewne srodki, które chcielibyśmy zainwestować . Pomyślałam o instalacji folowoltaicznej 40 KW ,nie tylko na potrzeby własne ( roczne zurzycie to około 3000 kw) ale raczej jako długoterminowa inwestycje , z której można by było czerpac jakies korzysci finansowe . Moje pytanko jest takie czy opłaci sie wydac około 220 tys netto na instalację przy obecnych cenach prądu - ( w całości finansowana z własnych srodków i czy inwestycja jest bezpieczna .( chodzi mi o system prawny )

  • solarid
    solarid czwartek, 27 październik 2016

    Witam,
    Aby instalację fotowoltaiczną można było traktować jako źródło przychodów należy przystąpić do aukcji. I dopóki nie "wygramy" aukcji na danej stawce - ciężko jest rozsądzać o opłacalności inwestycji. Według mojej opinii kwota którą chcecie Państwo zainwestować - bez dodatkowego wsparcia w postaci dotacji - da raczej umiarkowany zysk. Bardzo dużo będzie tu zależeć od ceny jaką uda się Państwo osiągnąć na aukcjach (w skrócie - producenci energii licytują kto za mniejszą stawkę będzie sprzedawał energię do sieci).
    Na pewno dobrą i opłacalną inwestycją przy obecnym systemie prawnym jest budowa instalacji fotowoltaicznej która będzie produkowała energię na własny użytek. W celu sprzedaży energii i zarabianiu na niej moim zdaniem warto wybudować farmę o mocy do 500 kW - pod warunkiem osiągnięcia ceny przynajmniej takiej jak na rynku niemieckim (około 80 euro/MWh).

  • Gość
    Wiesław środa, 20 kwiecień 2016

    Witam.
    Obecnie ogrzewam dom olejem opałowym ( około 2000 l na sezon grzewczy). Przymierzam się do instalacji powietrznej pompy ciepła. Byłaby ona podstawowym źródłem ogrzewania domu wspomaganym piecem olejowym. Czy ewentualna instalacja paneli fotowoltaicznych o mocy 4kWp ma ekonomiczne uzasadnienie do zmniejszenia kosztów eksploatacji instalacji ogrzewania domu.
    Wiesław

  • solarid
    solarid czwartek, 27 październik 2016

    Witam,
    W związku z tym że od lipca wszedł w życie tzw. system "opustów" taka instalacja to bardzo dobry pomysł (dzięki nowym rozwiązaniom - inaczej sprawa byłaby dyskusyjna). W zależności od tego jakie będzie zużycie energii na prace pompy ciepła można rozważyć jeszcze czy nie warto zwiększyć mocy instalacji do 6-8 kW.

  • Gość
    delikatny poniedziałek, 22 sierpień 2016

    Ja sobie to wyliczyłem na około 7-8 lat - czyli jeszcze lepiej :)

  • solarid
    solarid czwartek, 27 październik 2016

    Witam,
    Znam przypadki i wyliczenia w których zwrot instalacji może nastąpić krócej niż w 7 lat - ale wymaga to spełnienia kilku warunków.

Zostaw opinię

Gość
Gość środa, 18 październik 2017